Więcej informacji - kategoria Wiadomości region tarnowski

Pomoc dla Grzegorza z Bruśnika

Trwa zbiórka na pomoc dla Grzegorza, pochodzącego z Bruśnika, a obecnie mieszkającego w miejscowości Orzesze. Grzegorz ma 41 l. i cierpi na glejaka IV stopnia, jest po operacji, radio- i chemioterapii, niestety ostanie badanie MR wykazało 3 ogniska, które nie mogą zostać już operowane. Potrzebna kwota na leczenie za granicą to 300 tys. zł. Zbiórka prowadzona jest przez portal pod adresem: pomagam.pl/harnas.

Jestem Grzesiek i bardzo potrzebuję Waszej pomocy

Mimo, że często pomagałem innym, to nigdy nie sądziłem, że tak trudno będzie mi samemu poprosić o pomoc. Zawsze wierzyłem, że dobro powraca, ale niekoniecznie chciałem to sprawdzać. Niestety stało się inaczej.

Zacznę od kilku słów o sobie. Jak już wspomniałem, mam na imię Grzesiek i mam 41lat.

Mam wspaniałą żonę Małgosię i synka, Julka, który ma teraz 1 rok i 4 miesiące.Bardzo długo na niego czekaliśmy. Chyba się o tym dowiedział, bo zrobił nam psikusa i urodził się jako wcześniak. Przetrwaliśmy kłopoty związane z przedwczesnym urodzeniem naszego maleństwa,życie nabierało cudownych kolorów…

We wrześniu 2017 roku postawiono u mnie jednoznaczną i druzgocącą diagnozę:glejak IV stopnia. Guz został usunięty operacyjnie. W Centrum Onkologii w Gliwicach przez 6 tygodni przyjmowałem radio- i chemioterapię z kontynuacją chemioterapii w warunkach domowych (Temodal).

Badanie kontrolne w marcu 2018 roku rezonansem magnetycznym wykazało wznowę choroby w trzech ogniskach. Dowiedziałem się, że kolejna operacja niosłaby za sobą zbyt duże ryzyko powikłań, by móc ją przeprowadzić.

Chciałbym wspólnie z Rodziną która jest dla mnie największym skarbem, być jeszcze szczęśliwym, dlatego walczę o zdrowie i nie składam broni….

Dlatego muszę ratować się leczeniem alternatywnym, których jest kilka metod.Niestety żadna z nich nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wszystkie jednak są obiecujące i to, z której skorzystam zależy od tego, do której się zakwalifikuję.

Jedną z metod jest leczenie za pomocą terapii NanoTherm (przy użyciu urządzenia Nano Activator – dla pacjentów bez innych akceptowalnych metod leczenia, leczenie prowadzone jest w Niemczech na Uniwersytecie w Kolonii pod kierownictwem profesora dr med. Rolanda Goldbrunnera).

Druga bardzo kosztowna szansa to leczenie u dr Arno Thallera polegająca na leczeniu lokalną hipertermią, komórkami macierzystymi i wirusami onkolitycznymi. Bardzo obiecujące efekty tej terapii opisuje pacjent który pomyślnie przeszedł terapię i kontynuuje jądo dziś. Swoje doświadczenia opisuje szczegółowo na swojej stronie internetowej.

Szacowany koszt leczenia każdej z powyższych metod oraz wspomaganie mojej kondycji zdrowotnej suplementacją to koszt powyżej 300 tysięcy złotych.

Leczenie już dawno temu przerosło możliwości finansowe nasze oraz całej rodziny. Obecnie to żona przejęła na siebie obowiązek utrzymania naszej trójki. Ja, z pomocą rodziny, zajmuję się synkiem.Ciągle bardzo walczymy, bo jest o co! Przecież tak bardzo chciałbym doczekać się, kiedy nasz syn będzie dużo mówił,kiedy będzie zadawał mi pierwsze proste, ale jakże ważne dziecięce pytania, kiedy będę mógł mu pomagać poznawać świat z wielką radością i z miłością. Nie mogę się doczekać, gdy ten mały człowiek nazwie mnie tatą.

Moja nadzieja i moje nastawienie do życia to jedynie połowa sukcesu. Drugą możecie wesprzeć Wy, kochani. Druga połowa zależy od Was. Bardzo mocno liczę na Waszą pomoc. W razie dodatkowych pytań możecie kontaktować się z moją żoną Małgosią.

Chcemy też, aby każdy, kto nas wesprze finansowo , miał pewność, na jaki cel zostały przeznaczone pieniądze.

Dziękuję Wam za poświęcony czas, by poznać moją krótką historię.

Życzę Wam bardzo dobrego zdrowia.

Pozdrawiam!

Grzesiek

Reklamy i banery wyborcze na portalu Tarnów.in - tel. 509 - 105 -880, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najczęściej czytane

Wróć do góry