co słychać

Beton wygrywa. Największa w Tarnowie łąka zanika…

Kiedy staniemy pośrodku największej w Tarnowie łąki, leżącej między osiedlami Legionów i Westerplatte to po wschodniej stronie ujrzymy wielkiej blokowisko, po północnej także, na południu wielkie bloki i na zachodzie także samo. To już ostatnie chwile, by tę łąkę podziwiać, bo wkrótce i ona zostanie wkomponowana w ten betonowy, bezlitosny pejzaż. A wszystko za sprawą tak zwanego „budżetu obywatelskiego”, z którego pól miliona złotych zostanie przeznaczone na dalsze betonowanie łąki. Rada Osiedla Westerplatte, która taki projekt wymyśliła, triumfuje. Pytanie tylko – w czyim imieniu?

Przez Polskę, jak ona długa i szeroka przebiega od paru jakiś dziwny amok, polegający na betonowaniu wszystkiego co tylko się da i czasem tylko zostawiania marnych skrawków zieleni. Nie ominęło to zjawisko także i Tarnowa, a wymieniona tu łąka jest tego dobitnym przykładem. A przecież jeszcze w połowie lat 90-tych minionego stulecia Bracia Kantorowie uprawiali wśród tych blokowisk swoją ziemię, a swoistym „smaczkiem” było wypasanie tu krów, utrwalone m.in. na fotografiach Tadeusza Koniarza. Sielski tamten pejzaż dziś zostaje zastąpiony betonem. A przecież w wielu cywilizowanych krajach takie łąki- dar natury pośród betonowych pustyń jest w sposób szczególny hołubiony i buldożery i koparki nie maja tu dostępu. W Tarnowie mają i robi się to ochoczo, co stwierdzam ze zgrozą.

Największą głupotę i bezeceństwo można jakoś wytłumaczyć. W tym przypadku zabetonowanie łąki na śmierć oparto o ideologię ” integracji rodzin”. Ładnie powiedziane, ale czy nie można się sąsiedzko integrować, nie ingerując w naturę, której tak bardzo nam potrzeba, a której coraz mniej, bo ubywa jej, tej natury, w zastraszającym tempie? Niegdyś z tej łąki rozlegało się szeroko po osiedlach kumkania żab i śpiew pasikoników. Teraz to już melodie przeszłości.

A ponieważ betonowanie resztek natury zdobywa uznanie, to mam taki absurdalny pomysł dla Rady Osiedla Westerplatte:po cholerę zostawiać na tej łące jakieś drzewa i resztki zieleni? Zabetonujcie w następnym budżecie obywatelskim wszystko co się da.

Ludzie tak kochają beton…

tekst i zdjęcia: Zygmunt Szych

   

podpisy pod zdjęcia:

  1. Ambitny plan rozbudowy. Im mniej zieleni, tym więcej betonu.
  2. Pusto i głucho. Tak wygląda smutek betonu na niegdyś pięknej łące
  3. Tego urokliwego zakątka już wkrótce nie będzie. Rozjadą go buldożery, zastąpi beton  

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

8 komentarzy

8 Comments

  1. derek

    3 lipca 2018 at 10:55

    No i bardzo dobrze to jest miasto a nie wies, na zielen są do tego wyznaczone miejsca, parki, lasy a tam gdzie ma byc przejscie to ma byc beton chodniki i kostka, od wielu lat ludzie na dziko wydeptują w tym miejscu sciezki i bardzo dobrze ze w koncu ktos pomyslal, powiem wiecej powinien byc jeszcze przejazd przez osiedle.

    • Kasia

      5 lipca 2018 at 13:50

      Przeciez to jest wlasnie PARK, napisane jest jak byk!

    • uderz w stół

      5 lipca 2018 at 20:04

      „to jest miasto a nie wies” stary tekst wieśniaka, który uciekł ze wsi, a teraz w mieście usiłuje wprowadzać betoniaste „porządki”, choć nie ma zielonego pojęcia o mieście i życiu w nim.

  2. Jerry

    3 lipca 2018 at 12:46

    Kumkanie żab trzeba było chronić wtedy jak poprzednia ekipa wydała zezwolenie na budowę myjni samochodowej i przy tym zniszczono naturalne oczko wodne.

  3. Irek

    4 lipca 2018 at 07:39

    Przecież zabudowują to tylko alejkami! Panie Szych nie wpadaj Pan ze skrajności w skrajność. To tylko 2 m długie „paski” betonu. Ludzie i tak tam chodzą po tej trawie i ją rozdeptują. Aferę to możesz Pan robić jak ktoś tam zacznie budynki stawiać. Temu co teraz się dzieje tylko skrajny ekooszołom może być przeciwny.
    Pozdrawiam,

    • Zygmunt Szych

      9 lipca 2018 at 22:10

      Panie Irek,widziałeś pan Central Park w Nowym Jorku?Tam nie ma betonu,ludzie rozdeptują zieleń,która jest natychmiast odnawiana,przychodzą tu z kocami, grają na gitarach,śpiewają, grilluja.Wieczna majówka!Gyby tam,w tym nowojorskim Central Parku burmistrz chciał te dziką zieleń wyasfaltować i wybetonować, przestałby być burmistrzem.

  4. abc

    4 lipca 2018 at 11:33

    A czy te alejki to mają być z błota albo żwirku, żeby matkom z wózkami i dzieciom na rowerkach „lepiej się jeździło” ?

    Proszę bardziej propagować to, aby ludzie chodząc po tamtejszej zieleni zbierali po swoich psach kupy, a młodzież i inna „yntelygencja” nie rozbijała butelek po piwie winie i wódce…

  5. viper

    6 lipca 2018 at 00:34

    „Tarnowska IRCh-a w ofensywie”

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner
Wróć do góry