Wasze informacje

Jastrzębia: tylko pilna operacja uratuje życie niespełna 3-letniej Wikusi

Jastrzębia. Nasza kochana córeczka Wikusia ma aktualnie 2 latka i 6 miesięcy. W sierpniu 2015 roku zdiagnozowano u niej neuroblastomę III stopnia z wnikaniem do kanału kręgowego. Wikusia miała wtedy 10 miesięcy.

– Zgłosiliśmy się do lekarza z uwypukleniem na plecach. Myśleliśmy, że coś ją ugryzło. Lekarz nie zauważył nic niepokojącego, jednak poprosiliśmy o skierowanie na USG. W trakcie wykonywania badania okazało się, że jest to guz. Do rąk dostaliśmy skierowanie na oddział onkologii z dopiskiem ,,PILNE”. W jednej chwili nasz świat się zawalił, nie mogliśmy w to uwierzyć. Wikusia urodziła się zdrowa, nie chorowała i skąd nagle taka diagnoza? W duszy błagałam, aby to nie była prawda – pisze mama dziewczynki.

To jedno słowo – rak – brutalnie zabrało nasz spokój, a poczucie bezpieczeństwa zamieniło w rozpaczliwą walkę o ukochane dziecko.

Trafiliśmy na oddział onkologii dziecięcej i zaczął się nasz koszmar. Wikusia była kłuta, miała wykonywane badanie za badaniem. Po około dwóch tygodniach dostała pierwszy cykl chemioterapii. Potem kolejne. Nie mogliśmy patrzeć na to jak ona cierpi.
W grudniu 2015 miała operację, ale niestety nie udało się wyciąć całego guza. Została masa resztkowa przy kręgosłupie i między kręgami – niestety w Polsce nieoperacyjna. Wikusia dostała jeszcze jeden cykl chemioterapii i leczenie zostało zakończone. Byliśmy szczęśliwi, że zakończył się nasz koszmar. Niestety nie na długo.

Po badaniu kontrolnym we wrześniu 2016 okazało się, że guz w kanale kręgowym rośnie. W szpitalu powiedziano nam, że jest to wskazanie do dalszej obserwacji. Dla nas to było za mało. Zaczęliśmy szukać pomocy i konsultować wyniki w innych ośrodkach, a także za granicą.
W odpowiedzi ze szpitala z Niemiec, gdzie są gotowi wykonać operację, dostaliśmy jedno ważne zdanie: „Nie można czekać na uciśnięcie rdzenia – trzeba operować”. Uciśnięcie rdzenia powoduje niedowład nóg i boimy się, że Wikusia przestanie chodzić. Mamy bardzo mało czasu, ale niestety jest to bardzo kosztowna operacja – 30 180 euro.

Kochamy bardzo naszą córeczkę i dlatego wierzymy, że dzięki tej operacji Wikusia znów będzie zdrowa. Jednak największą przeszkodą są pieniądze i czas. Nie jesteśmy w stanie uzbierać sami w tak krótkim czasie tak dużej sumy pieniędzy, nad czym bardzo ubolewamy. Dlatego z całego serca zwracamy się do Wszystkich ludzi którzy pragną pomagać proszę pomóżcie naszej córeczce, czasem niewielka pomoc ale od wielu ludzi przynosi wielkie dobro i szczęście. Z góry dziękujemy za pomoc w ratowaniu naszego dziecka.

Pomóc Wikusi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”
Bank BZ WBK
31 1090 2835 0000 0001 2173 1374
Tytułem: “880 pomoc dla Wiktorii Budzyn”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Wiktoria:
Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba”
PL31109028350000000121731374
swift code: WBKPPLPP
Bank Zachodni WBK
Title: „880 Help for Wiktoria Budzyn”

Aby przekazać 1% podatku dla Wikusi:
należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243
oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “880 pomoc dla Wiktorii Budzyn”

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger