Więcej informacji kategoria W Tarnowie

Jest wyrok dla byłego prezydenta Ryszarda Ścigały. 3 lata bezwzględnego więzienia (zdjęcia)

Dziś Sąd Okręgowy w Tarnowie ogłosił wyrok w sprawie Ryszarda Ścigały. Po trwającej od czerwca rozprawie apelacyjnej sąd zdecydował, że Ryszard Ścigała jest winny zarzucanemu mu czynowi, jakim było wzięcie łapówki w kwocie 70 tys. zł. Jednocześnie sąd postanowił obniżyć wyrok dla byłego prezydenta.

 

Sąd I instancji skazał go na 5 lat pozbawienia wolności oraz kary pieniężne bliskie pół miliona zł. Sąd Okręgowy w Tarnowie zdecydował obniżyć karę więzienia do 3 lat, mniejsze też są kary grzywny. Jednocześnie postanowiono przekazać do ponownego rozpoznania sprawę ulicy Kryształowej. Głównym i kluczowym dowodem w sprawie były zeznania Bogdana G., byłego prezesa ŻSSA Unia Tarnów. W uzasadnieniu wyroku sąd przyznał, że wziął pod uwagę niekaralność i dotychczasową postawę oskarżonego, który dziś nie pojawił się na sali rozpraw.

 

Obrońca Ryszarda Ścigały – adwokat Bogusław Filar zapowiedział złożenie wniosku o kasację. – W ciągu 7 dni otrzymamy uzasadnienie wyroku i wtedy przystąpimy do złożenia wniosku kasacyjnego – powiedział. Dodajmy jednak, że złożenie takiego wniosku nie powoduje zawieszenia wykonania kary.

 

Dziś wyroki usłyszeli również pozostali oskarżeni w tej sprawie. Jacek Kułaga – były dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich został skazany na karę 3 lat więzienia w zawieszeniu, zmniejszono mu karę grzywny. Wyrok tarnowskiego przedsiębiorcy Wiesław F. pozostał bez zmian. W sprawie  Zdzisława Musiała – byłego dyrektora Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich sąd skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd w Brzesku.

 

A my przypominamy całą sprawę, a także prezentujemy zdjęcia z odczytania wyroku.

 

Kalendarium:

27 lipca 2016 r. – brzeski Sąd Rejonowy skazuje byłego prezydenta Tarnowa – Ryszarda Ścigałę na pięć lat więzienia oraz kary pieniężne (blisko pół mln zł), a także zakaz sprawowania funkcji kierowniczych w jednostkach samorządu terytorialnego. Były prezydent Tarnowa był oskarżony o przyjęcie 70 tys. łapówki od firmy Strabag za przychylność przy rozstrzyganiu miejskich przetargów. Miał także działać na szkodę miasta poprzez pomaganie w wygrywaniu przetargów znajomemu przedsiębiorcy Wiesławowi F. Ryszard Ścigała nie przyznał się do winy.

Tego samego dnia wyroki usłyszeli zasiadający na ławie oskarżonych byli dyrektorzy Urzędu Miasta i wspomniany już przedsiębiorca Wiesław F. Jacek Kułaga – były dyrektor Centrum Usług Ogólnomiejskich –  został skazany na grzywnę oraz półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Zdzisław Musiał – były dyrektor Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich – na rok więzienia rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Wiesław F. na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata.

Wyrok nie jest prawomocny, zapowiedziano apelację.

 

23 czerwca 2017 r. – pierwsza rozprawa apelacyjna w sprawie Ryszarda Ścigały oraz pozostałych skazanych przed Sądem Okręgowym w Tarnowie. Obrońcy byłego prezydenta chcieli uniewinnienia bądź uchylenia wyroku i przekazania sprawy do sądu I instancji celem ponownego rozpoznania. Broniący Ryszarda Ścigały adwokat Bogusław Filar mówił wtedy, że najpoważniejszy zarzut – przyjęcie łapówki – to efekt zeznań Bogdana G. – byłego prezesa ŻSSA Unii Tarnów. Obrońcy uważają, że jest to świadek niewiarygodny, składający sprzeczne zeznania, który sam zainicjował wątek sponsorowania kampanii wyborczej przez firmę Strabag. Poruszanym wątkiem było też spotkanie w Iwkowej, do którego wracano na kolejnych rozprawach apelacyjnych. Zdaniem obrońców to spotkanie, które uważane było za podziękowanie Ryszarda Ścigały za pomoc w wygraniu wyborów, tak naprawdę odbyło się dwa dni przed wyborami, a ich organizatorem była Spółka Żużlowa, która dziękowała sponsorom klubu za wsparcie w czasie sezonu – w tym także przedstawicielom firmy Strabag. Adwokat Bogusław Filar odpierał także zarzuty związane z przekroczeniem uprawnień oraz działaniem na szkodę miasta – chodziło o remonty ulic Kryształowej oraz Głogowej.

Sam Ryszard Ścigała mówił: Chcę bardzo mocno podkreślić, że nie jestem winien tak postawionym zarzutom. Na pewnym etapie celem nie było dotarcie do obiektywnej prawdy, ale postawienie sugestywnych zarzutów osobie publicznej w wyniku nieodwracalnego ciągu zdarzeń zapoczątkowanego przez sam fakt mojego aresztowania. W momencie kiedy jechaliśmy do prokuratury w Krakowie skuci kajdankami, panowie, którzy mi towarzyszyli od razu pokazali mi na telefonie informacje: „Zatrzymanie prezydenta za korupcję”. To jest pułapka, w którą wszyscy wpadli, łącznie z prokuratorem.

 

7 lipca 2017 r. – kolejna rozprawa apelacyjna przed Sądem Okręgowym w Tarnowie. Podczas rozprawy swoje mowy wygłosili pozostali oskarżeni, pełnomocnik Wiesława F. – mecenas Hubert Znamirowski oraz prokurator Seweryn Borek. Przyznał, że nie można mówić o dwóch przeciwstawnych wersjach osobowych: skompromitowanym prezesie spółki żużlowej Bogdanem G. oraz kryształowo czystym prezydencie Ścigale. Prokurator podkreślał, że poza zeznaniami Bogdana G. opierano się też na zeznaniach przedstawicieli Strabagu – dyrektorów Grzegorza M. oraz Piotra W. na temat spotkania w Iwkowej. Wspominali oni, że prezydent Ścigała dziękował im za wsparcie. Zdaniem prokuratora spotkanie to było ostatnią czynnością kampanii – na dzień przed ciszą wyborczą prezydent spotkał się z ludźmi, którzy z nim współpracowali. Prokurator podkreślał także, że w jego opinii relacje prezesa Bogdana G. i byłego prezydenta Ryszarda Ścigały nie były tylko zawodowe.

Jeśli chodzi o zarzuty przekroczenia uprawnień i działania na niekorzyść interesu publicznego – m.in. o sprawę ul. Kryształowej. Zdaniem prokuratora – chodziło o skonstruowanie specyfiki w ten sposób, by przetarg wygrała firma Wiesława F. (chodzi o „betonowanie ślizgowe z wibroprasowaniem” – termin, którego nie znał biegły z Uniwersytetu Śląskiego).

Prokurator wnioskował o utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji. Sąd zadecydował o konieczności dodatkowych czynności dowodowych i odroczył rozprawę.

 

22 sierpnia 2017 r. – przesłuchanie przed sądem apelacyjnym dwóch świadków – przedstawicieli firmy Strabag Grzegorza M. i Piotra W., którzy opowiadali o tym, jak wspominają swoją prywatną rozmowę z 2015 r. dotyczącą spotkania w Iwkowej, które odbyło się jesienią 2010 r.

Świadkowie zasłaniali się niepamięcią. Piotr W. przyznał przed sądem, że nie pamięta czy rozmowa pomiędzy nim, a Grzegorzem M. miała miejsce, ponieważ nie było to dla niego istotne. Dwa lata wcześniej zeznał on, że z relacji Grzegorza M. wie, że rozmawiał on z prezydentem. Grzegorz M. mówił, że też nie pamięta czy rozmawiał o Iwkowej z Piotrem W., ponieważ wiele razy rozmawiali zawodowo i prywatnie.

 

16 października 2017 r. – przesłuchanie przed sądem apelacyjnym Bogdana G. – byłego prezesa ŻSSA Unia Tarnów. Sąd pytał m.in. o rozmowy telefoniczne oraz spotkania pomiędzy świadkiem, a prezydentem Ścigałą w okresie od czerwca do września 2013.

Po rozprawie obrońca byłego prezydenta – Bogusław Filar mówił, że wiele z tych spotkań nie dotyczyło sprawy Strabagu, a również prywatnych spraw Bogdana G., któremu zależało na tych spotkaniach. Natomiast zdaniem prokuratora Seweryna Borka jest zupełnie inaczej. – Świadek potwierdził wszystkie swoje wcześniejsze zeznania. Co więcej, doszło do swoistego testu prawdy. Świadek szczegółowo opisywał w swoich zeznaniach spotkanie, na którym miał być szantażowany. Opisywał to już w toku śledztwa, nie wiedząc wówczas, że rozmowy telefoniczne z tego okresu są rejestrowane – powiedział prokurator Borek.

 

6 listopada 2017 r. – mowy końcowe podczas rozprawy apelacyjnej. Obrońca Ryszarda Ścigały – adwokat Bogusław Filar próbował podważyć wiarygodność świadka – Bogdana G., byłego prezesa ŻSSA. To na jego zeznaniach odnośnie przekazania 70 tys. zł łapówki opierał się wyrok sądu I instancji. Były prezydent podkreślał, że został zatrzymany przed zebraniem kluczowych dowodów. Ryszard Ścigała prosił sąd o uniewinnienie. Odmiennego zdania jest prokurator Seweryn Borek, który wnosił o utrzymanie wyroku skazującego pierwszej instancji. Obrońcy pozostałych oskarżonych (byłych dyrektorów Urzędu Miasta – Jacka Kułagi i Zdzisława Musiała oraz przedsiębiorcy Wiesława F.) wnosili o uniewinnienie.

fot. Artur Gawle

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

1 komentarz

1 komentarz

  1. ludowy komisar

    13 listopada 2017 at 17:08

    Przed mieszkańcami miasta uciekał 2 wyjściem taki był serdeczny i życzliwy a teraz prrrrrrrrr zmieni sie w sssssssss

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger