Więcej informacji kategoria Magazyn Tarnow.in

Józef Sztorc: Niektórzy już powinni zacząć się bać. Co będzie w autobiografii byłego senatora?

Do firmy przyjechało chyba 18 takich ciemnogranatowych samochodów i czterech motocyklistów oraz dwa wozy telewizyjne i karetka pogotowia, a do domu cztery samochody. Tymi samochodami przyjechało jak ludzie policzyli ponad 60 policjantów w kamizelkach kuloodpornych, a ośmiu z długą bronią szturmową. Na wsi było aż ciemno od policjantów, a wraz z nimi były jeszcze dwa psy. No i zaczęło się.

Ja byłem w firmie i akurat szedłem do samochodu jak przez ogrodzenie. Jakiś cywil pytał mnie gdzie tu jest główne wejście, więc mu je pokazałem, tak jakby biedak nie widział bramy, ale jak mi później kolega mówił, dał mi czas na ucieczkę, co też zrobiłem. Idąc spokojnym krokiem poszedłem za halę, przeskoczyłem ogrodzenie i między domami pobiegłem się ukryć. Zaraz za płotem wyjąłem z telefonu komórkowego baterię, bo wiedziałem, że mogą mnie namierzyć za pomocą GPS, co zresztą potwierdziło się w całości, bo w sobotę, w dniu kiedy Sąd mnie aresztował, to gazety pisały, że uciekłem przez płot, bo do tego miejsca doprowadziła ich nawigacja GPS. Potwierdza to również fakt, że w dniu rewizji nie było w firmie żadnej łączności telefonicznej, ani komórkowej, ani stacjonarnej, ponieważ linia stacjonarna była wyłączona, a druga zagłuszana. Okazało się, że wśród tych 18 samochodów była specjalna zagłuszarka, tak jak za Bieruta czy Gomółki zagłuszano Radio Wolna Europa i inne zachodnie stacje radiowe.

Aresztowano mnie około 1.00 w nocy z 13 na 14 kwietnia 2007 roku tj. z piątku na sobotę, a N. już rano około godziny 9.00 był w Tarelu u mojej córki Jadzi kupować udziały ZPOW Hortino Leżajsk. Zastanawiające jest skąd facet miał informacje w poniedziałek rano, jak mnie w sobotę zamknęli. Czy to nie „zwykły” przypadek? Niech mi ktoś wytłumaczy, czy to możliwe, że to facet był przejazdem i wstąpił na Wolę kupić udziały Hortino? To była akcja doskonale przemyślana i zorganizowana, bo chciano wykorzystać element zaskoczenia, terroru jaki zrobili ci z CBŚ w firmie. Myśleli „biedaki”, że uda im się ta sztuczka, że być może trzeba będzie pieniędzy na adwokatów, że będzie się „uciekało” z majątkiem i uda się za bezcen kupić wszystko.

Czytaj więcej w styczniowym numerze  miesięcznika Tarnów.in do kupienia tu.

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger