Więcej informacji kategoria Sport

Nerwowo w Niecieczy. 2-4 z Pogonią. Bruk-Bet Termalica pod ścianą

To był mecz z gatunku tych „o wszystko”. Bruk-Bet Termalika na własnym stadionie przegrał z Pogonią Szczecin 2:4. Nie było już także grzecznego i kulturalnego dopingu. Po meczu wszystkim puściły nerwy. W stronę piłkarzy poleciały wyzwiska i przekleństwa. Jeden z zawodników, po kłótni z kibicami, kopnął w ekran ledowy ustawiony przy murawie.

Pierwszą bramkę zdobyli goście. W 21 minucie pięknym strzałem z rzutu wolnego Delev pokonał Muchę. „Słonie” wyrównały w 29 min po uderzeniu Romana Gergela. Kilka minut później Bruk-Bet Termalika prowadził już 2-1 po strzale Pawłowskiego. Tuż przed przerwą idealną okazję na podwyższenie prowadzenia zmarnował Gergel.

Po przerwie gospodarze zupełnie się pogubili. To Pogoń częściej była przy piłce i goście szybko zdobyli dwie bramki: w 53 min Dvali doprowadził do wyrównania, sześć minut później strzelił drugą bramkę na 3-2 dla gości. Wynik meczu ustalił w 80 min Delev.

Po meczu piłkarze „Słoni” – mimo wyniku –  poszli podziękować za doping (chwilami wulgarny) pod sektor najzagorzalszych kibiców. Tu czekały na nich kolejne wyzwiska. Część zawodników szybko zawróciła w stronę szatni. W słowne utarczki z kibicami wdał się Grzelak, który w pewnym momencie z całej siły kopnął w ekran ledowy ustawiony przy murawie.

Po tym incydencie z kibicami został tylko Gutkovskis, który dostał brawa za to, że nie uciekł jak inni do szatni.

Kosta Runjaić (trener Pogoni Szczecin):  Spodziewaliśmy się, że gospodarze w pierwszych 25 minutach dobrze zagrają. Tak też się stało. Mieli swoje szanse. Mimo tego udało nam się wyjść na prowadzenie. Później zdarzyło się to co w w futbolu się zdarza. Dostaliśmy dwie kontry i przegrywaliśmy. Potem mieliśmy trochę szczęścia, bo w sytuacjach decydujących gospodarze nie powiększyli przewagi. Wydawało się, ze spotkanie nie potoczy się dla nas dobrze. Tak się jednak nie stało. W drugiej połowie byliśmy skoncentrowani i pokazaliśmy swój charakter. Prowadząc było nam łatwiej, podwyższyć rezultat.

Jacek Zieliński (trener Bruk-Betu Termaliki): To był wariacki mecz w naszym wykonaniu. Po dobrej pierwszej połowie, nikt nie przypuszczał, że to się tak skończy. Dlaczego tak się stało – to jest dla mnie duża zagadka. Nasze zachowanie przy stałych fragmentach gry, po których rywale zdobywali gole było karygodne. Gdyby w pierwszej połowie Roman Gergel trafił na 3:1 to Pogoni byłoby trudniej. Po spotkaniu na ten temat możemy tylko dywagować. Przegraliśmy i nasza sytuacja robi się coraz bardziej trudniejsza. Doszliśmy do ściany.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Pogoń Szczecin 2:4 (2:1) 0:1 Delev 21, 1:1 Gergel 29, 2:1 Pawłowski 36, 2:2 Dvali 53, 2:3 Dvali 59, 2:4 Delev 80. Sędziował: Jarosław Przybył. Żółta kartki: Grzelak (40 min), Piątek (69) – Piotrowski (14), Drygas (48), Załuska (69). Widzów: 1253.

Bruk-Bet Termalica: Jan Mucha – Bartosz Szeliga, Rafał Grzelak, Mateusz Kupczak, Martin Miković (78 Bartosz Śpiączka) – Vlastimir Jovanović,  Łukasz Piątek – 7 Roman Gergel, 10 Samuel Stefanik (68 Gabriel Iancu), 20 Szymon Pawłowski (68 David Guba) – 21 Vladislavs Gutkovskis.  

Pogoń: Łukasz Załuska – Cornel Rapa, Jarosław Fojut (85 Sebastian Rudol), Lasha Dvali, Ricardo Nunes – Spas Delev, Jakub Piotrowski, Rafał Murawski (68 Tomasz Hołota), Kamil Drygas, Hubert Matynia (53 Łukasz Zwoliński) – Morten Rasmussen. 

 

Reklamy i banery wyborcze na portalu Tarnów.in - tel. 509 - 105 -880, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

1 komentarz

1 komentarz

  1. Aaa

    17 marca 2018 at 23:13

    Kolega Grzelak se dwa dni temu kupił nowy telewizor. To może niech na nim poogląda meczyki, zamiast wychodzić na boisko.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najczęściej czytane

Wróć do góry