Więcej informacji - kategoria Wiadomości region tarnowski

Opowieści niesamowite. Ostatni pociąg do Wałek

Fot. ilustracyjne pixabay

Od pewnego czasu stacyjka Wałki ucywilizowała się. Zbudowano w centrum wsi nowe, wygodne perony z zadaszonymi ławkami, zamontowano zegar, pociągi zapowiadane są przez megafon.

Nie zawsze tak było. Jeszcze do niedawna stacyjka znajdowała się w lesie, a jedynym miejscem gdzie można się było schronić przed deszczem stanowiła przerdzewiała wiata. Stąd do cywilizacji było daleko: należało przejść przez las ponad kilometrową ścieżką by dotrzeć do najbliższego przysiółka.

Ostatni pociąg z Tarnowa do Wałek wyruszał tuż przed północą i po kilkunastu minutach zatrzymywał się na leśnej stacyjce. Czasami wysiadała tu jedna tylko osoba, bywało, że dwie albo trzy. Pasażerowie wracający z nocnej zmiany w Zakładach Azotowych albo Mechanicznych. Po kilkuset metrach przez las, mijali po lewej stronie wielkie rozpadlisko w ziemi. Niegdyś był tu tartak książąt Sanguszków, z własną bocznicą kolejową. Miejsce pilnowane było przez nocnego stróża, przechadzającego się po okolicy z wielkim jak ciele, czarnym psem, postrachem ówczesnych mieszkańców.

– Dziś już nie chodzimy tędy do domów, bo stacyjkę przeniesiono o kilometr, do centrum naszej wioski. Od tej pory Stróż Nocny już się nie pojawia w ciemnościach. Nie odprowadza na rozstaje dróg…

Pan Zbyszek z Wielkiego Pola miał pierwsze, przypadkowe spotkanie ze Stróżem Nocnym kilka lat temu, tuż po północy. Był jednym z nielicznych, wracających tędy do wsi po nocnej zmianie.

– Tu się nigdy nikt nie wałęsał o takiej porze. Martwa okolica, czasami tylko przemknęło stado dzików i tyle wszystkiego. Nagle usłyszałem, idące od dawnego tartaku, szuranie liści, głośny, urywany oddech i sapanie psa. Zawołałem „kto tam?”, ale nikt nie odpowiedział. Te dziwne odgłosy trwały nadal. Poświeciłem latarką w tym kierunku.

W mdłym świetle latarki zobaczył dziwną postać. Był to rosły mężczyzna w wypłowiałym, wojskowym szynelu. Z zimna- była późna jesień- zabijał rękoma o plecy, sapiąc przy tym głośno. Towarzyszył mu wielki, czarny pies.

– Szedł raptem kilkanaście metrów ode mnie. Ale ani on, ani ten pies nie zwracali na mnie uwagi, choć kilkakrotnie jeszcze zapytałem, kto tam. Kiedy dotarłem do rozstajnych dróg, mężczyzna zawrócił i zniknął mi z oczu.

Tak właśnie: wielka czapka- baranica , wojskowy stary szynel i grube, filcowe rękawice miał wyglądać Stróż Nocny, przed wojną pilnujący tartaku. Tak go zapamiętali najstarsi mieszkańcy Wielkiego Pola.

– Następnego dnia pracowałem na popołudniową zmianę. W nocy spadł śnieg. Szedłem jak zawsze tym samym leśnym duktem do stacyjki. Mimo woli spojrzałem w miejsce, gdzie w nocy spotkałem tego człowieka i jego psa. Wokół żywej duszy, ale w śniegu zobaczyłem świeże tropy dużego psa i odbicie wielkich stóp człowieka. Prowadziły prosto do rozpadliska w ziemi, gdzie niegdyś był ten książęcy tartak…

Takich spotkań z milczącym nieznajomym doświadczyli także inni mieszkańcy przysiółka, wracający ostatnim pociągiem do Wałek. Stróż Nocny, jak go tu nazwali, nigdy nie reagował na ich wołanie, szedł przed siebie jak w malignie i znikał we mgle, kiedy pasażer nocnego pociągu docierał do rozstajnych dróg…

Zygmunt Szych

Reklamy i banery wyborcze na portalu Tarnów.in - tel. 509 - 105 -880, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

1 komentarz

1 komentarz

  1. alb.

    18 lutego 2018 at 21:45

    Ciary mnie przeszły,też chodziłam tą drogą od pociągu.Tak było rzeczywiście ,ze czasem jedna lub dwie osoby wysiadły,strach było iść dalej bo one poszły drogą w innym kierunku.Ze stróżem nocnym nie spotkałam sie,pewnie to i lepiej a p. Zbyszek może rzeczywiście…TEeż miał nieciekawą droge ,bo Wielkie Pole to Pogorska Wola ,trzeba było iść przez las jeszcze o wiele dalej niż ja.Teraz mamy stacje w dobrym ,bardziej bezpiecznym miejscu,tak że jest super,oby tylko wandale nie zniszczyli ..Fajny artykuł,prosze dalej pisać,bo dobrze się czyta.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner

Najczęściej czytane

Wróć do góry