Więcej informacji kategoria Magazyn Tarnow.in

Opowieści niesamowite. Zaklęty dwór

Popędzyna w gminie Szczurowa. Kiedy pan Zbigniew, już przy pełnej nocy mijał stary dwór, obejrzał się odruchowo na zarośnięte chaszczami miejsce, tak mu przecież znajome, bo chodził tędy wielokrotnie, kiedy wracał od kuzynów.
– I wtedy nagle najpierw zaszczekał pies, a zaraz potem usłyszałem rżenie konia. To mnie zdziwiło, bo przecież od lat w tej ruinie nie było żywej duszy. Owszem, są jacyś spadkobiercy, ktoś regularnie płaci gminie podatek od tego miejsca. Ale nikt tu nigdy nie zaglądał.

– Po chwili ktoś wszedł do pokoju. Ktoś w czarnym, długim płaszczu. Usiadł przy tym stoliku i coś tam gryzmolił. Kiedy skończył, pies dziwnie zaskowyczał i zaraz zamilkł. Wtedy usłyszałem ten przeraźliwy tętent końskich kopyt. Było tak, jakby szalony jeździec i jego koń chcieli wywrócić Ziemię…

Od tamtego zdarzenia, które lotem błyskawicy rozeszło się po okolicy, zaklęty dwór, jak go nazwano, miejscowi woleli omijać z daleka.

Wypatrzyli go dopiero filmowcy. Marcin Wrona, reżyser pochodzący z Tarnowa zachwycił się do tego stopnia mrocznym dworem, mocno zarośniętym chaszczami, że tu postanowił nakręcić swój film pod tytułem, nomen-omen „Demon”…

Rok temu reżyser zmarł tragicznie. Popełnił samobójstwo.

Czytaj w styczniowym numerze  miesięcznika Tarnów.in do kupienia tu.

(Zdjęcie ilustracyjne).

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger