Więcej informacji - kategoria Wiadomości region tarnowski

Pogórska Wola. Miazga zbada Diabli Kamień licznikiem Geigera. Są tu „demoniczne moce”?

Arkadiusz Miazga jest technikiem budowy maszyn. Mieszka w Ropczycach i poświęca się niezwykłemu hobby: bada wielkie, tajemnicze kamienie, rozsiane po polach i w lasach Podkarpacia i Małopolski, gromadzi też opowieści i legendy związane z głazami. O Diablim Kamieniu w przysiółku Pogórskiej Woli zwanym Wielkie Pole dowiedział się z publikacji na naszym portalu, w cyklu „Opowieści niesamowite”. Zamierza odwiedzić to miejsce i zbadać je licznikiem Geigera, by określić jego promieniowanie. O diablich kamieniach opowiada w rozmowie z Zygmuntem Szychem.

 

Na zdjęciu Arkadiusz Miazga i diabelski kamień w Niemczech

 

Skąd u Pana taka osobliwa pasja, od czego zaczęła się Pana przygoda z wielkimi, niezwykłymi kamieniami?

Tematem diabelskich kamieni zainteresowałem się około 1997 roku, kiedy wstąpiłem do ruchu ufologicznego, dokumentując i analizując doniesienia o UFO. Jak się okazało tego typu kamienie były często łączone z niezwykłymi zjawiskami w tym UFO. Chciałem sprawdzić ile jest w tym prawdy i tak zaczęła się moja przygoda z ufologią oraz tajemniczymi kamieniami głównie na terenie Małopolski i Podkarpacia.

Ma Pan swoją teorię dotyczącą Ostrego Kamienia w Ryglicach?

Tak się złożyło, że pierwszym kamieniem, który odwiedziłem w Małopolsce był kamień w Ryglicach zwany ‘’Ostrym kamieniem’’, lub diabelskim. Jedna z legend mówi o trzech diabłach, którzy nieśli kamień, chcą go zrzucić na wieś Żurowa. Kiedy przelatywali nad Ryglicami stracili diabelską moc, na skutek bicia dzwonów w Kościele i upuściły kamień, który widnieje na górze po dziś dzień. Legenda legendą, ale kamień jest naturalną wychodnią z piaskowca Ciężkowickiego, można na nim zauważyć ciekawe procesy tzw. wietrzenia kulistego, magiczne schodki oraz coś na kształt podkowy. Okoliczne osoby napotkane w lesie opowiedziały nam o światłach widywanych nad tą górą. Istnieją pewne poszlaki sugerujące, że kamień był miejscem dawnego kultu pogańskiego. Warto dodać, że nie daleko Ryglic znajduje się inny zapomniany diabelski kamień leżący pomiędzy miejscowościami Kowalowa – Joniny w okolicy domu Pana Nawracaja, który również posiada diabelską legendę, kamień ten uległ całkowitemu zapomnieniu.

Pisze Pan o teorii ley lines, czyli połączeniach kamieni z pewną siecią energetyczną, nie tylko w Polsce. Skąd o tym wiadomo i jakie może to mieć znaczenie?

Tajemnicze kamienie często można znaleźć w pobliżu dawnych miejsc kultu, kościołów, kaplic oraz innych miejscach ‘’mocy’’, jak określają to geomanci czy radiesteci. Tego typu miejsca zdaniem wielu badaczy leżą na tzw. przecięciach linii siatki energetycznej otaczającą Ziemię. Trzej rosyjscy naukowcy wysunęli w 1974 roku hipotezę, która mówi, że struktura naszej Ziemi przypomina strukturę kryształu co oznacza, że podobnie jak w krysztale istnieje na Ziemi rodzaj energetycznej sieci. Połączone linie przez badaczy utworzyły pewną sieć regularnych pięciokątów w których znalazły się w nich piramidy w Gizie, Wyspy Wielkanocne, Machu Picchu oraz inne miejsca ‘’mocy’’ w tym tak samo diabelskie kamienie. Istnieje poważne przypuszczenie, że nasi przodkowie nie przypadkowo budowali w punktach węzłowych sieci świątynie i inne miejsca mocy, w których generowała zarówno pozytywna i negatywna energia . Sieć ciągnie się kilometrami dlatego została nazwana przez radiestetów angielskich ley lines. Badacze angielscy zauważyli pewną zależność z obserwacjami UFO, które miały poruszać się po ley lines. Siecią energetyczną zajmował się również Polski psychotronik Leszek Matela oraz angielski badacz Paul Devereux. Interesującym faktem jest to, że sieć energetycznych kanałów potwierdził inż. W 1981 roku Miłosław Wilk odkrywca w Polsce tzw. Sieci Wilka, która jest analogicznie podobna do ley Lines tylko inaczej nazwana. Zdaniem badaczy sieć to płynąca energia łącząca się z naszą podświadomością, być może innymi wymiarami ? Oficjalna nauka ignoruje ten aspekt i nie widzi w tym nic istotnego.

Twierdzi Pan, że wielkie kamienie, spotykane na polach i w lesie mogą nie mieć nic wspólnego z lodowcami. Skąd zatem się wzięły? Jak tłumaczy się przypadki niespodziewanego pojawienia się megalitów m.in. na Podkarpaciu k/Futomy i na północy Polski. Jak to można wytłumaczyć?

Generalnie wszelkie wychodnie i inne tajemnicze diabelskie kamienie wiązane są z lodowcami, ale istnieją pewne okoliczności, które mówią wprost, że kamienie albo spadły z nieba, albo nagle się pojawiły. Tak było w Małych Stawiskach w 1991 roku. Sprawą zajmowała się radiestetka Zofia Piepiórko. W nocy w miejscu pojawienia się kamienia zauważono potężną kulę żółtego światła, później odkryto tam tajemniczy głaz, którego nigdy w tym miejscu nie było. Kamień miał metr wysokości i 5 metrów w obwodzie i ważył kilka ton. W miejscu nie odnaleziono żadnych śladów ciągnięcia, kół itp. Na Podkarpaciu istnieje kamień nazywany błędnym, który leży 20 km na południe od Rzeszowa w Kąkolówce k/Futomy. Z kamieniem wiąże się legenda o diable, oraz historia która mówi, że kamień spadł z nieba w dzień i żarzył się dwa tygodnie. Dawni mieszkańcy omijali kamień z daleka ponieważ w jego otoczeniu tracili orientację mimo, że znali las jak własną kieszeń. Dysponuję relacjami iż w tej okolicy widywano świetliste kule. Podobny kamień znajduje się w okolicy mojego zamieszania k/ Ropczyc, który zlokalizowałem w 2017 roku jest zapomniany leży w Iwierzycach i również posiada legendę diabelską. Moje badania potwierdziły w tym miejscu szereg różnych obserwacji w postaci świetlistych kul, które co ciekawe koncentrowały się w okolicy lasu z kamieniem . Zostały opisane w mojej książce UFO nad Podkarpaciem. Słyszałem też o kamieniu który miał spaść w okolicy Żabna k/Tarnowa na początku lat 90 tych, ale nie wiem ile jest w tym prawdy.

Czy znany jest Panu niezwykły meteoryt z Machowej, eksponowany przed restauracją w Machowej k/Pilzna? Miał spaść w tych stronach w 1865 roku?

Tak, słyszałem oczywiście historia nie ma nic wspólnego z meteorytem, chociaż cała otoczka jest bardzo oryginalna i przyciągająca uwagę.

Zamierza Pan zbadać licznikiem Geigera Diabli Kamień leżący w lesie na terenie leśnictwa Skrzyszów. Co zamierza Pan osiągnąć lub udowodnić przez takie badanie, którego dotąd nikt tu jeszcze nie prowadził?

Na terenie gdzie znajduje się diabelski kamień chciałbym przeprowadzić pewne pomiary fizyczne z użyciem m.in. licznika Geigera, miernika pola elektromagnetycznego, oraz wykonania zdjęć w paśmie IR – podczerwieni. Badania tego typu wykonywali w Polsce radiesteci, którzy, co ciekawe, w niektórych tego typu kamieniach rejestrowali niezrozumiałe skoki w polu magnetycznym, a na taśmie udało się zarejestrować niezrozumiałe emisje dźwięków, generowane przez nieznane źródło elektromagnetyczne. Tak stwierdził jeden z inżynierów badających nagranie.Bywało tak, że z niezrozumiałych powodów ludzie odczuwają w takich miejscach złe samopoczucie, bóle głowy, kiedy byłem na Diabelskim Kamieniu w Foluszu padły nam naładowane baterie w kamerze VHS. Oprócz tego chciałbym wykonać solidną dokumentację i popytać okolicznych mieszkańców czy w okolicy kamienia widywali osobliwe zjawiska, a jak wiem z Pana artykułu kamień ma w sobie ‘’demoniczne moce’’. Dobrze by było aby lokalny samorząd zainteresował się kamieniem pod kątem atrakcji turystycznej i wykonał należytą reklamę tego miejsca.

Rozmawiał: Zygmunt Szych

Fot. Artur Gawle

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Baner
10 komentarzy

10 Comments

  1. kt

    19 marca 2018 at 07:46

    Koło mnie jest stara wersalka która leży też długo.Kolejny dobry temat panie redaktorku czy tam dziennikarzyno!!!!!!!!!!!!!!

    • Zygmunt Szych

      20 marca 2018 at 00:41

      Od jak dawna ta wersalka znajduje się w Pana sąsiedztwie? Obawiam się,że mogła nieodwracalnie zadziałać na Pana i tak już mocno sfatygowany mózg.No cóż, nie ma na to lekarstwa

      • kt

        20 marca 2018 at 20:15

        brawo za „talent” redaktorski

      • Ariel

        21 marca 2018 at 22:07

        Jaki gospodarz takie sąsiedztwo bez komentarza 😉

  2. Robert

    19 marca 2018 at 10:38

    Ciekawa sprawa z tym kamieniem, bardzo dobrze, że ktoś się takimi rzeczami interesuje, i nie daje zapomnieć o tak ciekawym miejscu. Chętnie się tam przejadę, bo znam teren.

  3. kt

    19 marca 2018 at 15:30

    Faktycznie kawał kamienia to wybitnie ciekawe miejsce ha ha ha

    • Robert

      19 marca 2018 at 21:32

      Trzeba otworzyć nieco swój umysł i poszerzyć swoje horyzonty myślenia, ale to chyba widzę za trudne dla komentującego . Nie wiem czy kolega słyszał o pomnikach przyrody ożywionej jak i nieożywionej – proponuję poczytać, może kolega coś dostrzeże ???

  4. kt

    21 marca 2018 at 08:41

    Robert
    ha ha
    ten sam poziom umysłowy co ten redaktorzyna z bożej łaski

    • Ariel

      21 marca 2018 at 22:05

      Do poziomu trzeba dorosnąć więc wszystko przed tobą – a swoją drogą takie osobiste wycieczki w kierunku redaktora, tylko mówią o twoim poziomie kultury. Z Bożej piszemy przez duże B.. tak gwoli ścisłości, a wiedza nie boli. Panie Zygmuncie gratuluję i czekam na kolejne informacje w tej sprawie pozdrawiam stały czytelnik.

      • Zygmunt Szych

        26 marca 2018 at 19:21

        dzięki za wsparcie.Z tym człowiekiem rzeczywiście trudno się dyskutuje.A badania Diablego Kamienia w Czarcim Uroczysku w leśnictwie Skrzyszów odbędą się w połowie kwietnia,będę tam i na pewno o tym napiszę.Wersalki „kt” ,o czym z żalem informuję jako redaktorzyna,nie zamierzamy jednak badać.Pozdrawiam Pana!

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner
Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger