Więcej informacji kategoria Magazyn Tarnow.in

Potok Klikowski: całe to nasze nieszczęście…

Nawet pan Zdzisław Wałaszek, lat 85, mieszkający od zawsze przy malowniczej uliczce Widok w Tarnowie nie wie, gdzie Potok Klikowski ma źródła. A przecież koryto potoku dotyka jego ładnego, niedawno odnowionego domu.

A ma on źródła… u podnóża Sądowiczki, tej słynnej od pokoleń górki saneczkowej przy ulicy Wojska Polskiego. Wypływa stąd i niknie pośród dzikiego uroczyska, gdzie niegdyś były ogródki działkowe i dziki, jabłoniowy sad.

O Klikowskim można powiedzieć, że to potok okresowy. W zasadzie koryto, które dotyka domu pana Wałaszka uaktywnia się podczas gwałtownej ulewy. I wtedy zaczyna się całe nieszczęście.

Ooo, to choćby popatrz pan. Pęknięty mur. A pod domem pełno wody, której nijak usunąć się już nie da.

Całe to nieszczęście zaczyna się w maju albo czerwcu, kiedy nagle gwałtownie leje się z nieba. Wałaszkowie patrzą wtedy, a w stale suchym korycie już pełno wody, już się wylewa, przelewa, atakuje ogrodzenie i wał ochronny, który dobudowano dla obrony przed wodą kilkadziesiąt lat temu, wdziera do zadbanego ogródka.

Według encyklopedii potok to ”niewielki ciek o wartkim nurcie, płynący w terenie o znacznych deniwelacjach. Należy do wód płynących w korycie, które zwykle wyerodowało w skałach. W Polsce potokami nazywa się przeważnie cieki płynące na terenach gór i wyżyn. Na terenach nizinnych i pojeziernych w odniesieniu do niewielkich cieków stosuje się raczej termin strumień”.

Domyśliłby się kto, widząc głębokie koryto przy domu Wałaszków, które nagle znika pod asfaltem, by pojawić się znowu po drugiej stronie uliczki, że to potok jakiś? Dopiero kiedy przyjdzie wielka ulewa Klikowski robi się potokiem jak się patrzy. Jakby dowodził, że zasługuje na swą encyklopedyczną nazwę. Płynie dalej, pod dwupasmówką, żeby gdzieś tam hen, daleko od domu Wałaszków, wpaść znienacka do Dunajca.

Co my się z tym nabiedzimy, to słów szkoda. A przecież starzy my oboje. Żyć trzeba, ale jak tu żyć, jak ta woda tak szaleje?

Pisali pisma, były komisje, oglądały…

– Ale po co są komisje? Po to, żeby były, bo żadna pomóc nie pomogła.

Pomagali strażacy. Przyjeżdżali na wezwanie, wypompowywali wodę, żeby dom nie popłynął. Ale szkody są widoczne gołym okiem. Woda wszystko potrafi zabrać.

Budynek siada od tego utrapienia, szkoda gadać.

Raz do roku przyjeżdżają i czyszczą martwe koryto, żeby woda się nie zbierała zanadto i nie wylewała, ale tu trzeba by czyścić częściej, bo przecież trawa w mig wyrośnie i wszystko się zacznie od nowa.

Żeby metalowe ogrodzenie posesji nie runęło, pan Zdzisław wymyślił sprytny fortel: wbił głęboko w ziemię gruby pal, i szerokim pasem połączył go z nachylonym ku korytu potoku ogrodzeniem. Tyle może.

– W końcu co tu gadać, osiemdziesiąt pięć to już nie młodość.

Są ludzie na świecie którzy cieszyliby się z bliskiego sąsiedztwa potoku. Szumi jak płynie, rozwesela, kaczątka się jakieś pojawią.

Dla Wałaszków Potok Klikowski to przekleństwo.

– Przekleństwo i całe nasze nieszczęście. Ludzie wyglądają na maj, bo to wiosennie, kwitnie wszystko, zapachy. My się maja boimy.

Zygmunt Szych

Zdjęcia Artur Gawle

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

2 komentarze

2 Comments

  1. E. Teper

    16 października 2017 at 18:56

    Taki straszny ten potok klikowski Kilka lat temu urzednicy zadecydowali o przesunięciu potoku Klikowskiego w pobliże wybudowanego domu a teraz stoi już tam drugi dom tłumacząc swoją decyzje ochrona terenów połozonych przy potoku.Dziwne tylko ,że zabezpieczenie przeciw powodziowe zostało wykonane za terenem zalewowym a nie przed. Przesunięcie wyremontowanego rok wczesniej potoku Klikowskiego zostało dokonane z pominięciem prawa Jestem w posiadaniu wyroku sądowego WSA obecnie sprawa czeka na rozpaczenie w NSA. tam gdzie potrzeba madrej decyzji urzedników cisza . Trzeba mieć dobre znajomości aby sprawy w urzędzie potoczyły się zgodnie z prawem

    • Zygmunt Szych

      24 listopada 2017 at 16:41

      Mam prośbę,by w tej opisanej przez Pana sprawie skontaktował się Pan ze mną na adres naszej redakcji.Chciałbym podjąć ten temat.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger