Więcej informacji - kategoria Wiadomości region tarnowski

Region tarnowski: Wścieklizna? Bobry znowu atakują!

To już drugi taki przypadek w tym samym miejscu, nad niewielkim stawem w leśnictwie Skrzyszów. Spacerującego po grobli grzybiarza nagle zaatakował bóbr. Próbował doskoczyć do człowieka ugryźć go w łydkę. Grzybiarz z Tarnowa, Stanisław Smuga, ratował się ucieczką.

– Za mną pobiegł też mój pies. Na szczęście nie próbował zmierzyć się z bobrem, bo nie wiadomo, jakby się to skończyło.

Pierwszy taki przypadek miał miejsce dokładnie w tym samym miejscu przed niespełna dwoma laty. Zatrudniony okresowo w leśnictwie mężczyzna kosił na grobli trawę, gdy nagle zapadł się po kolana w ziemnej jamie, zamieszkałej przez bobry . Jeden z dorosłych osobników rzucił się na człowieka, ale ten zdołał uskoczyć i uciec. Bóbr gonił go jeszcze przez kilkadziesiąt metrów, po czym wrócił nad staw.

Swego czasu na youtube pojawił się kilkuminutowy filmik, pokazujący jak na chodniku w rejonie Białej w Tarnowie bóbr atakuje młodego chłopaka. Nie reagował na krzyki ludzi i klaksony samochodu, próbował ugryźć go w łydkę. Na szczęście chłopak zdołał uciec do samochodu. Zdarzenie sfilmował siedzący w samochodzie ojciec niedoszłej ofiary gryzonia.

Przed kilkoma laty wściekły bóbr grasował na ulicach Przemyśla. Zdołał pogryźć psa, próbował rzucać się na ludzi. Kilkadziesiąt osób, w tym strażników miejskich, trzeba było zaszczepić przeciwko wściekliźnie.

– Niestety, należy liczyć się z tym, że takich przypadków będzie przybywać- twierdzi dr Andrzej Czech, biolog, specjalizujący się w behawioryźmie bobrów. Gryzoni przybywa, obecnie ich krajowa populacja oceniana jest na ponad 50 tysięcy osobników. Inne obliczenia mówią nawet o 100 tysiącach. Takie zagęszczenie może powodować liczne choroby u zwierząt z tą najgroźniejszą, także dla ludzi- wścieklizną. Dzikie zwierzęta, w poszukiwaniu pokarmu coraz częściej wchodzą na terytorium człowieka, do miast, ale ludzie także zajmują terytoria zwierząt. Jestem przekonany, że ataki bobrów na ludzi były reakcją na zachowanie wobec nich – próby przeganiania ich lub zabawy. Niedawno bóbr pogryzł 5-letnią dziewczynkę, która próbowała go pogłaskać.

Bodaj najbardziej spektakularnym przypadkiem był ten z pewnej miejscowości nad Sanem na Podkarpaciu. Przerażona kobieta zadzwoniła do przemyskiej straży miejskiej, twierdząc, że „wielki jeż, w rozmiarach XXL dobija się do drzwi jej domostwa . Jak się okazało, był to bóbr który próbował się dostać do mieszkania, Strażnicy zdołali go zapakować w …kołdrę i wywieźli na brzeg Sanu.

W regionie tarnowskim populacja bobrów szacowana jest ostrożnie na ok. l tysiąc osobników. Te dotąd wyjątkowo płochliwe zwierzęta obecnie pogodziły się z cywilizacją i można je spotkać w zupełnie niecodziennych miejscach. Niedawno zbudowały tamę na Wątoku, między ogrodzeniem Starego Cmentarza a siedzibą Wodociągów Tarnowskich. Nic sobie nie robią z obecności ludzi: przed kilkoma dniami jeden z bobrów spacerował w godzinach wieczornych po moście w tym rejonie.

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger