Więcej informacji - kategoria Wiadomości region tarnowski

Skrzyszów: Jedyny taki głaz sprzed pół miliona lat. Wstydzą się niezwykłej atrakcji?

To osobliwe miejsce. Pośrodku zacienionego, jodłowego kompleksu (przyrodnicza rzadkość w leśnictwie Skrzyszów), na terenie tzw. Kobylarni tkwi od pół miliona lat (!) wielki kamień. Tyle o nim właśnie wiadomo: wielki kamień. A przecież potężny głaz ma swoją niezwykłą historię. Niestety, nie sposób się o niej dowiedzieć…

To jedyny już w Małopolsce granitowy głaz narzutowy, który pozostaje w swoim naturalnym miejscu, czyli tam gdzie kilkaset tysięcy lat temu zostawił go lodowiec, kiedy „odchodził” z tych stron, czyli topniał. Potężna góra lądolodu liczyła w tych miejscach niemal pół kilometra grubości. Kiedy lodowiec „nadchodził” w te rejony ze Skandynawii, pchał przed sobą niezliczone ilości takich granitowych głazów. Przez setki minionych lat ludzie zbierali takie głazy z pól i lasów, wykorzystując je do rozmaitych potrzeb. Granity skandynawskie w naszych stronach wykorzystane były min. przy budowie zamku Tarnowskich na górze św. Marcina. Dziś wiele z nich zdobi prywatne posesje jako tzw, „skalniaczki”. Głaz ”Pielgrzym”, nieporównanie mniejszy od tego z jodłowego lasu oznakowuje przecięcie się równego równoleżnika z równym południkiem przy Alejach Tarnowskich.

O głazie z Kobylarni można by napisać cały folder. Można by, ale nikomu się nie chce. Do tej niezwykłej atrakcji z prehistorii trudno też trafić, choć zapewne miejsce to, odpowiednio oznakowane i opisane, byłoby nielichą atrakcją turystyczną. Nielichą? Wyjątkową! Wstydzą się jej?

Jedyny sposób w jaki dojście do monumentalnego głazu oznakowano to mikroskopijnych rozmiarów tabliczka ze strzałką i napisem: ”Diabelski Kamień”. I to wszystko. Trzeba fartu, by na nią trafić…

A przecież należałoby z obu stron – od Wałek i od strony Ładnej, przy wejściu na leśny dukt, umieścić duże, czytelne tablice informujące o tej niezwykłości i o tym jak do niej trafić. Przy samym zaś głazie powinna stać tablica informująca w ciekawy, atrakcyjny sposób, z czym mamy tu do czynienia.”Dotknijcie prehistorii!” Czyż taki tytuł nie budziłby emocji i nie rozpalał wyobraźni? Niestety, nie ma czegoś takiego, choć przecież w każdej gminie samorząd dysponuje specjalnym działem promocji. W tym przypadku idzie o gminę Skrzyszów.

Odpowiednio „wypromowany” wielki głaz przyciągałby na pewno turystów.

Zdumiewa mnie to wyjątkowe niedbalstwo i zaniechanie. A przecież warto tu przyprowadzać młodzież szkolną nie tylko z tych stron, by przy głazie opowiedzieć jej o fascynującej historii kamienia.

Póki co tyle tylko o nim wiadomo: kamień. To absolutnie za mało. Głaz powinien poza tym zyskać status pomnika przyrody, bo w pełni na to zasługuje. Nie ma takiego statusu, bo nikogo to nie obchodzi. Wstyd.

Zygmunt Szych

Fot. Franciszek Pulit

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

6 komentarzy

6 Comments

  1. tarn

    3 października 2017 at 08:57

    Bo w Skrzyszowie jedyną atrakcją może być tylko kościół! Kto by się tam kamieniem chwalił i to w dodatku diabelskim!

  2. tarnowianka

    3 października 2017 at 10:45

    „Głaz ”Pielgrzym”, nieporównanie mniejszy od tego z jodłowego lasu oznakowuje przecięcie się równego równoleżnika z równym południkiem przy Alejach Tarnowskich.”

    Głaz z al. Tarnowskich jedynie symbolizuje to przecięcie, jednak nie znajduje dokładnie na tych współrzędnych. Tym miejscem jest ul. Szymborskiej, nieopodal lotniska.

  3. mieszkaniec

    4 października 2017 at 07:53

    Trochę brakuje stwierdzenia że głaz znajduje się w Pogórskiej Woli w przysiółku Kobylarnia. Jest mowa o Skrzyszowie, Ładnej i Wałkach a nie ma informacji gdzie właściwie leży ten kamień.

  4. Gix

    6 października 2017 at 13:29

    Pasowałoby wybudować lotnisko by tłumy turystów pielgrzymujących do tej atrakcji miały łatwiejszy dostęp.
    Głaz – ależ mi atrakcja ….

  5. Andrzej

    6 października 2017 at 21:30

    w Skrzyszowie to wo gule sobie robią jaja z ludzi porobili chodniki dołożyli znaki rower i chwalą się w radiu ile to zrobili ścieżek rowerowych kpina

  6. muchomor

    7 października 2017 at 01:04

    Znowu piekna ciekawostka, Pan redaktor Zych jest prawdziwym piewca przyrody i historii i poniekad kronikarzem tych stron.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger