Więcej informacji kategoria Ludzie, opinie, cytaty

Szachowanie Szychem. Gdzie był początek, gdzie koniec?

Legendarny Major Dudek, przywódca tuchowian, jak go czasami nazywaliśmy na łamach prasy w zamierzchłych czasach (czyli w latach 70-tych) naczelnik-dziś powiedzielibyśmy burmistrz – Tuchowa zwykł był mawiać , że II wojna światowa zakończyła się w Jodłówce Tuchowskiej, a nie w Berlinie, jak ciągle jeszcze utrzymuje większość historyków.

Major posiadał pewne prawo do lansowana takiego poglądu: miał 11 lat, kiedy na terenie jego rodzinnej wsi trwały walki i miejscowość przechodziła z rąk do rąk. ”Potem już wszystko szło gładko”- twierdził- aż w końcu Niemcy na dobre przegrali i musieli się poddać w Berlinie”.

Dziś już nie wiadomo, kto sformułował tezę że II wojna światowa zaczęła się w Tarnowie. Zamach bombowy na dworzec PKP miał być tej wojny początkiem. Mówi się, że wymyślił to jakiś zapomniany poeta, ale są też głosy, jakoby bzdurny w gruncie rzeczy pogląd pochodził od jakiegoś historyka z kręgu Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Poecie można wybaczyć, pewnie użył skrótu myślowego, osobliwej licentia poetica. Ale historyk?

Jeżeli by trzymać się prawdy, suchych, niepodważalnych faktów, to II wojna nie zaczęła się na Westerplatte, ani w bogu ducha winnym Wieluniu, bombardowanym „dla wprawy” przez niemieckich zbirów w mundurach lotników. Zaczęła się o godzinie 4.45, 1 września wszędzie tam, gdzie na granicy niemiecko-polskiej znajdowały się drogi. Tymi drogami, o tej właśnie godzinie wjechały do Polski niemieckie wojska. I to był początek wojny.

Ale teza, ta zaledwie licentia poetica, że wojna zaczęła się w Tarnowie dawno już przestała być jedynie skrótem myślowym. Ona się na dobre przyjęła i dziś, w kolejną rocznicę wybuchu wojny, obserwuję jej triumfalny marsz przez umysły ludzi. Ba, dochodzi już do tego, że niektórzy tarnowianie gotowi tezy, że tu zaczęła się wojna gotowi bronić jak niepodległości! Czasami odnoszę ponure wrażenie, że są oni dumni z tego, że to ich miasto zostało zaatakowane jako pierwsze. Ma to Tarnów uczynić w jakimś pokrętnym sensie „lepszym”. W każdym razie wyróżniającym się chwalebnie, skoro wciąż trwają spory o to, gdzie się tak naprawdę działania wojenne rozpoczęły…

Wróblem wyleci, wołem powróci”- można by do tej sytuacji przywołać znane porzekadło o losach plotki. Jeszcze rok, jeszcze dwa i znajdą się tacy, którzy domagać będą się korekty w podręcznikach historii: „ to u nas, u nas zaczęła się wojna, 28 sierpnia, a nie, jak chcą inni- 1 września! My chcemy początku wojny w Tarnowie, nie gdzie indziej”.

Dawno nie byłem w Jodłówce Tuchowskiej, więc nie wiem, czy szykują się tam do świętowania zakończenia II wojny w tej wsi. Kto wie – skoro w Tarnowie się zaczęła, dlaczegóżby nie miała się skończyć nieopodal, jakieś dwadzieścia parę kilometrów na południe od miasta?

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger