Więcej informacji kategoria Ludzie, opinie, cytaty

Szachowanie Szychem. Liżąca loda

Wydawać by się mogło, że czynność tak prozaiczna i banalna w swojej prostocie jak lizanie loda nie jest w stanie wspiąć się na wyżyny swoistego artyzmu. Nic bardziej mylnego. Miałem okazję przekonać się o tym w samo południe, podróżując autobusem miejskim linii „ 30” po Tarnowie.

Temperatura powietrza przekraczała nieco 30 stopni, wewnątrz autobusu była wyższa jeszcze o kilka. I w takiej właśnie atmosferze przyszło mi dyskretnie obserwować, jak ze swoim lodem zmaga się Liżąca. Była to kobieta w wieku balzakowskim: obarczona siatką z zakupami w jednej ręce, w drugiej z pewną gracją trzymała loda. Rozejrzała się po wnętrzu pojazdu i wybrała miejsce obok mnie.

Lody w takiej temperaturze mają to do siebie, że szybko topnieją, dlatego też Liżąca miała pewne kłopoty z utrzymaniem delicji w stanie stabilnej twardości. Raz po raz doznawała drobnej katastrofy, kiedy to kawałki topniejącego loda spadały jej na sukienkę. Ale i z takiej sytuacji umiała zręcznie wybrnąć: palcem wskazującym zgarniała tłuste kawałki, kierując je do ust i oblizując palec z głośnym, uroczym mlaskaniem.

Nie mogłem wprost oderwać oczu od jej zachłannej, lubieżnej wręcz żądzy napełniania ust smakołykiem. I tkwiłem w tym podziwie aż do momentu, kiedy autobus zahamował nagle. Na Liżącej zrobiło to piorunujące wrażenie, gwałtownie pochyliła się w moim kierunku, a spory kawałek loda znalazł się na moich spodniach.

W takiej niesłychanej sytuacji spodziewałem się od Liżącej jakiegoś drobnego bodaj gestu, przeprosin nieledwie. Ale niewiasta zręcznym ruchem pomalowanego na czerwono palca zebrała szybko topniejącą kruszynę z mojego kolana, wydobyła z siebie jakieś zdziwione „ooo!” i ten „mój” kawałek loda powędrował błyskawicznie do jej pożądliwych ust, które natychmiast przytomnie otarła rękawem. Jeszcze tylko wepchnęła sobie do ust resztki loda razem z wafelkiem, beknęła głośno, z zadowoleniem, i na tym zakończyła pełne przygód lizanie.

Od tamtego gorącego popołudnia stałem się namiętnym wyznawcą stanowczego zakazu wchodzenia z lodami do autobusów. Przyrzekłem sobie nawet, że powołam jakieś stowarzyszenie, które czuwałoby nad jego egzekwowaniem.

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Baner
Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner
Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger