Więcej informacji kategoria Ludzie, opinie, cytaty

Szachowanie Szychem. Nasza pechowa Krysia

Jestem pod wrażeniem książki Maxa Hastingsa, dziennikarza i historyka brytyjskiego, która właśnie ukazała się w Wydawnictwie Literackim, pt. „Tajna wojna. Szpiedzy, kody i partyzanci.1939-1945”, zwłaszcza rozległej wiedzy autora i ogromie przekazanych faktów. Z tym większym zdumieniem przy lekturze książki stwierdziłem, że nie ma tam ani słowa o słynnej Polce, wybitnej brytyjskiej agentce w czasach II wojny. A była to postać nietuzinkowa! Piszę o niej nasza pechowa Krysia, bo w jakimś sensie była ona nasza: tu, pod Tarnowem, w klasztorze sióstr sercanek w Zbylitowskiej Górze pobierała przed wojną, nim została agentką, staranne wykształcenie.

O Krystynie Skarbek pisano że była pierwszą kobietą w Secret Intelligence Service, czyli tajnej służbie wywiadowczej, i ulubioną agentką premiera Winstona Churchilla. Odznaczono ją prestiżowym Orderem Imperium Brytyjskiego i Medalem Króla Jerzego, a za niezwykłe zasługi dla Francji- Krzyżem Wojennym.

Najodważniejsza osoba, jaką znałem. Jedyna kobieta, która odczuwała tęsknotę za niebezpieczeństwem. Z dynamitem mogła zrobić wszystko, z wyjątkiem zjedzenia go”- to słowa jednego z jej przełożonych.

Doskonale znane przykłady szpiegowskiej działalności Krystyny Skarbek, wielokrotnie opisywane i powszechnie znane, zwłaszcza tuż po wojnie, w Wielkiej Brytanii prowokują mnie do oczywistego pytania: jak autor tej miary co Max Hastings, autor fundamentalnego dzieła o szpiegach i agentach, właśnie wydanego przez Wydawnictwo Literackie- mógł kompletnie pominąć i nie napisać ANI SŁOWA o agentce tej miary co Krystyna Skarbek? Sądzę, że moje wątpliwości podzielają także inni czytelnicy przywołanej tu książki p. Hastingsa, tym bardziej, że postać Krystyny Skarbek przypomniana została niedawno w spektaklu Teatru Telewizji, poświęconym jej osobie.

Poprosiłem WL o kontakt z autorem, bo chciałbym mu zadać kilka nurtujących mnie pytań, z tym jednym, zasadniczym: dlaczego o kimś takim w takiej akurat książce nie ma ani słowa? Z utęsknieniem czekam na odpowiedź, której, niestety, jak nie było tak nie ma.

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner
Wróć do góry