co słychać

Szachowanie Szychem. Nie podoba się – to na wieś!

Nie spodziewałem się, że toczona raz po raz na naszym portalu dyskusja na temat-co tu dużo ukrywać dla mieszkańców fatalnej, choć dla inwestora znakomitej- lokalizacji sklepu wielkopowierzchniowego Leroy Merlin będzie tak ostro spolaryzowana.

Niestety, tylko nieliczne głosy mają charakter merytoryczny. Na ogół są to wzajemne uszczypliwości, jak np. opinia, że „skoro się nie podoba, to na wieś, tam jest las i dużo świeżego powietrza”. W tym tłumie bezwartościowej na ogół dyskusji z rzadka przebije się jakiś głos rozsądku. Na przykład taki, że miasto średniej wielkości jakim jest Tarnów zostało już dość szczelnie obudowane takim handlem i w gruncie rzeczy nie wiadomo, czy ostatecznie mieszkańcy na tym skorzystają, czy też raczej będą poniewczasie żałować.

Co prawda Lasek Lipie to nie to samo co Puszcza Niepołomicka, ale przecież w mieście przemysłowych, do jakiego Tarnów się ciągle jeszcze zalicza powinno się w sposób szczególny zadbać o każdy zwarty kawałek zieleni. Lasek urodą nie dorównuje temu co mamy na Górze św. Marcina, ale jest, zwłaszcza dla mieszkańców północnej dzielnicy, mocno zabudowanej blokowiskami, ulubionym miejscem przechadzek.

Oczywiście, jest już za późno by cokolwiek zmienić, warto jednak pomyśleć przez chwile, co nas może czekać. Co się stanie, kiedy Gigant, jakim jest ten sklep będzie musiał wycofać się z miasta, co się już przecież niejednemu przydarzyło?

A te wątpliwości mają swoje uzasadnienie, bo przecież nie widać jakoś „pospolitego ruszenia” w budownictwie jednorodzinnym- a to ewentualnie byłoby racją bytu dla takiego przedsięwzięcia. Chleb kupujemy każdego dnia, ale już wyszukane materiały budowlane- niekoniecznie. Co prawda to zmartwienie właścicieli, czy będzie wystarczający popyt czy nie. Ale jeżeli go nie będzie i przyjdzie z Tarnowa zrezygnować, trzeba będzie sobie powiedzieć, że racje tych, którzy protestowali przeciwko lokalizacji na obrzeżach Lasku miały sens i swoją wartość.

I co wtedy? Wyburzyć czy zaprosić innych lokatorów? Gdyby szlo o wyburzenie, to warto byłoby pomyśleć o powiększeniu obszaru Lasku poprzez nowe nasadzenia. Wszystkim nam to wyszłoby na zdrowie.

A wysyłanie na wieś ludzi, którym lokalizacja się nie podoba uważam za bezsensowne. W końcu nie każdego stać na zamieszkanie na wsi. Nawet jeśli lasów tam nie brakuje i świeżego powietrza pod dostatkiem.

Reklamy i banery wyborcze na portalu Tarnów.in - tel. 509 - 105 -880, kontakt@tarnow.in

Baner

5 komentarzy

5 Comments

  1. Maicej

    5 sierpnia 2018 at 10:48

    Ten market nie budziłby takich kontrowersji gdyby powstał bardziej na północ – gdzieś przy łączniku JPII z autostradą. Ale zakładam, ze przesądziły tutaj kwestie własności do gruntów.

  2. Głupotę należy opodatkować

    6 sierpnia 2018 at 11:31

    Ma Pan świętą rację.Wszystko co się da wybetonują,żadnej nauczki z miast zalanych wodą, która nie ma jak wsiąkać w ziemię.Nie ma czym oddychac w mieście. Nie ma gdzie usiąść wśród drzew. Nawet plac zabaw w parku juz nie jest zielony, niech się dzieciaki smażą! Ważne, że jest kolorowo!! A Lasek? Jak już otworzą ten market to piesi nie będą mieli prawa bytu na drodze wiodącej przez Lasek. Smutne to.

  3. emerytka

    6 sierpnia 2018 at 11:36

    Bo zwykły człowiek sie nie liczy. Auta parkują na chodnikach i trawnikach. Pieszych prawie nie ma. Po co spacerować? Zapakować rodzinkę do auta i na zakupy. Czas zleci, dzieciaki zadowolone. A, że zdrowie marne? Kupi sie tabletki i maści…”SMUTNO MI BOŻE”

  4. derek

    6 sierpnia 2018 at 15:09

    Ludzie zrozumcie ze taka juz specyfika miasta, w Tarnowie i tak nie jest zle zobaczcie sobie z lotu ptaka na panorame Tarnowa jest wiele miejsc zielonych, co maja powiedziec w Warszawie czy np w Krakowie to tak jakby wejsc do wody i narzekać ze jest za mokro, gdzies muszą powstawac nowe sklepy bloki drogi czyli tzw beton, a tak juz jest ze czym mniej miejsc zielonych tym wiecej asfaltu sklepow mieszkań cos za cos, a chyba na tym nam tez zalezy.

  5. seekil

    6 sierpnia 2018 at 15:15

    Czytalem kilka artykulow Pana Zygmunta Szycha i odnosze wrazenie ze Jego niespelnionym marzeniem jest mieszkac na wsi, niestety los tak chcial mieszka w miescie i chciałby zeby wszyscy mieszkancy sie dostosowali do Jego wizji miasta , miasta bez sklepow drog ale miasta z lasem na calej jego powierzchni, no prosze wybaczyc ale miasto ma sie rozwijac gdzie ma sie rozwijac jesli nie na swoich obrzezach, a Blonia to obrzeze Tarnowa musza powstawac nowe drogi sklepy czy mieszkania.Twierdzi Pan ze nie ma popytu na domy jednorodzinne??? smiem w to wątpic, moze w tarnowie nie ale na jego peryferiach jest wielkie bum na budownictwo kazdy sie buduje, wiem bo troszke pracuje w tej branzy, fachowca trudno znalesc bo wszyscy terminy maja zajete, mysle ze leroy merlin znajdzie klientow nie tylko w mieszkancach miasta ale i okolicznych wsi.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najczęściej czytane

Wróć do góry