co słychać

Szachowanie Szychem. Ot, metka, czyli jak kupiłem sweter

Wchodzę na salę sprzedaży w Auchan. Bramka niemiłosiernie piszczy na mój widok. Skąd mogłem wiedzieć, że świeżo zakupiony sweter, jaki mam na sobie posiada metkę, która wywołała ten alarm?

Natychmiast pojawia się przy mnie ochroniarz.

– Na pewno w której z części garderoby ma pan specjalną metkę. To ona powoduje że bramka piszczy. Nie pan spróbuje zlokalizować, gdzie konkretnie znajduje się ta metka.

Ochroniarz jest sympatyczny i przychylny, na tym etapie nie może mieć przecież podejrzeń, że wnoszę coś do sklepu,za co nie zapłaciłem. Co innego przy kasie.

Jestem w kropce, bo przecież na terenie pełnego ludzi sklepu nie będę się rozbierał i szukał tej cholernej, zdradzieckiej metki. Dopiero przy kasie zostaję potraktowany jak złodziej. Kiedy wyjmuję zakupione towary i chcę płacić, bramka piszczy niemiłosiernie. To oczywiście z mojego powodu. Klienci przyglądają mi się z wyraźną dezaprobatą, jakby chcieli powiedzieć: „ no proszę, jaki bezczelny. Pewnie coś ukradł i chce stąd wynieść”,a mnie oblewają siódme poty. Kasjerka uśmiecha się z pobłażaniem. Ona wie, że to nie pierwszy taki przypadek.

Po chwili przy mojej kasie pojawia się ochroniarz. Na szczęście- ten sam, który mówił mi o nieszczęsnej metce, kiedy tu wchodziłem. On też wie, co jest grane więc, ku zdumieniu publiki, która nie spuszcza mnie, potencjalnego złodzieja z oczu- nie zostaję poddany rewizji.

W toalecie zdejmuję sweter. Jest! Znalazłem metkę, dzięki której patrzono na mnie jak na złodzieja. Uszczęśliwiony, mówię o moim odkryciu ochroniarzowi. Ale on wprawnym okiem ocenia, że to nie ta. ”Ooo, widzi pan, ona musi wyglądać jak te tutaj”- i pokazuje mi pudełko z dziesiątkami wywołujących alarm metek. Pochodzą z ubrań takich jak ja klientów.

Metkę- złodziejkę lokalizuję w innym miejscu. Ochroniarz pożycza na jednym ze stoisk nożyczki i moja metka trafia do kolekcji. Na wszelki wypadek sprawdzam przy bramce wejściowej. Tym razem już nie piszczy. Wrzód został skutecznie wycięty…Chwała bogu, bo w planach miałem jeszcze odwiedziny w Gemini. Strach pomyśleć, co by się tam działo z tą cholerą metką przyszytą do swetra i czy tamtejsi ochroniarze byliby równie uprzejmie jak ten z Auchan.

Ludzie! Kiedy kupicie coś nowego: koszulę, sweter, czapkę, skarpetki, rękawiczki, majtki itp. – rozejrzyjcie się jeszcze w domu z uwagą po tej bieliźnie, czy aby nie posiada ona niewinnie wyglądającej, białej metki, takiej bez nazwy producenta, marki itp. To ona powoduje piszczenie na bramce. Jeśli w porę ją wytniecie , unikniecie niepotrzebnych kłopotów, stresu i tych złośliwych, niedyskretnych spojrzeń klientów przy kasie.

Trzeba z tym jakoś żyć, jakoś się pogodzić. Elektronika ma rozmaite oblicza, także tak niespodziane jak moja z nią przygoda.

Reklamy i banery wyborcze na portalu Tarnów.in - tel. 509 - 105 -880, kontakt@tarnow.in

Baner

2 komentarze

2 Comments

  1. Kazimierz Żak

    26 listopada 2018 at 22:16

    To sumienie piszczy za grzechy popełnione za komuny.

  2. CZESŁAW KISZCZAK

    27 listopada 2018 at 20:19

    czyli zajumałeś w usa a piszczy w Polsce facet z beretem na głowie

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najczęściej czytane

Wróć do góry