Więcej informacji kategoria Ludzie, opinie, cytaty

Szachowanie Szychem. Tarnów się nie zmienia

Nowoczesna sala koncertowa, nowy stadion miejski, nowy plac zabaw, przebudowa amfiteatru i hali „Jaskółka”… Czy do takich inwestycji potrzebny jest prezydent miasta? Moim zdanie nie, równie dobrze mogliby to robić doświadczeni urzędnicy, z długim stażem i na kierowniczych stanowiskach. Prezydent miasta natomiast-każdego, nie tylko Tarnowa- powinien mieć wizję rozwoju. Czyli koncepcję tego, w jakim kierunku 100 tysięczne miasto o takich jak Tarnów możliwościach i tradycjach leżące pomiędzy dwoma metropoliami, Krakowem i Rzeszowem- powinno pójść. Cała reszta, te rozbudowy, przebudowy, rewitalizacje to sprawa podległych mu urzędników wysokiego szczebla.

Takiej wizji nie widzę w wydanej właśnie broszurce pod tytułem „Tarnów się zmienia”, jaką znalazłem w skrzynce pocztowej. Rzecz w tym, że każde miasto i miasteczko coś tam buduje, rozbudowuje, poprawia, rewitalizuje itp. To przecież normalna, zwyczajna, powiedziałbym nawet że banalna codzienność w pracy szefa miejskiego samorządu. Jest rzeczą aż nadto oczywistą, że jeśli np. amfiteatr zestarzał się, to należy go przebudować i unowocześnić. Bo inaczej zawali się i zgnije.

Ale szef miasta powinien umieć odpowiedzieć na podstawowe pytanie: w jakim kierunku mamy pójść, jakie jest czy też powinno być miejsce Tarnowa na mapie Małopolski. Banalne łatanie dziur w drogach i budowa chodników to oczywista oczywistość, a nie wizja rozwoju. Czy Tarnów ze swoimi zabytkami i tradycją powinien postawić na rozwój turystyki czy może raczej stać się wiodącym w Polsce centrum przemysłu chemicznego lub zbrojeniowego, a miasto powinno się tej koncepcji umieć podporządkować, czerpiąc z tego zyski? Czy „połykając” leżące po sąsiedzku gminy ma stać się miastem 300 tysięcznym czy raczej pozostać przy swoich, kurczących się, niestety, 100 tysiącach mieszkańców?

Broszurka, sklecona na pokaz i najwyraźniej pod jesienne wyboru samorządowe jest bałamutna po prostu, a miejscami wręcz żenująca. W niektórych przypadkach wymagająca tłumaczenia z polskiego na polski. Bo cóż oznacza pojęcie „ Tarnowskie Gniazda Innowacyjnych Specjalizacji”? Cóż to za dziwadło, ten groteskowy neologizm? Nie dało się napisać o czymś takim ( no właśnie; o czym?) zwyczajnie, po ludzku, po polsku? Bałamutny jest też projekt pt. „ Koncepcje architektoniczne terenu byłego Owintaru”. Bałamutny, bo tych koncepcji było co nie miara, a ruiny straszą od lat kilkudziesięciu i co i raz wraca dyskusja pod szalenie „innowacyjnym” tytułem: ” Co po Owintarze”? Co? Nic. Jak było, tak jest.

Chciałbym doczekać takiego prezydenta Tarnowa, który w jasny sposób powie mi dokąd powinniśmy zmierzać, a nie pokaże kilka obrazków oznajmiających co i gdzie rozbudowano lub przebudowano. Wizja,wizja się liczy..

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

2 komentarze

2 Comments

  1. Greta

    8 czerwca 2018 at 23:06

    W punkt

  2. Stanisław

    9 czerwca 2018 at 22:50

    Bardzo trafna recenzja

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Baner
Wróć do góry