Więcej informacji kategoria W Tarnowie

Tarnów. Os. Legionów. O krok od tragedii. Popisy szalonych rowerzystów

Rzadki widok: aleja na os. Legionów bez rowerzystów i pieszych

Ciepłe, październikowe popołudnie. Szeroka aleja prowadząca ze wschodniego na zachodni kraniec osiedla Legionów jest zwykle o tej porze oblegana przez mamy z dzieciakami. Te ze starszymi pociechami przysiadają na ławkach, te z niemowlakami spacerują z wózkami. To ulubione miejsce mieszkańców północnych osiedli Tarnowa.

Nagle pojawia się tu grupa czterech rowerzystów. Jadą z góry na dół jak szaleni. Na oko czterdzieści na godzinę. Dwóch z nich wykonuje popisowe numery, podnosząc przednie koło w górę i jadąc na tylnym. Szybkość dodaje im animuszu.

Z jednej z ławek wybiega na środek alei trzyletni chłopczyk, matka w ostatniej chwili łapie go za rękę. Szalony rowerzysta nie panuje nad pojazdem, zjeżdża na trawnik i wywraca się. Gdyby wjechał na dzieciaka, zakończyłoby się to niechybnie tragedią.

Do niedawna rowerzyści plasowali się na ostatnim miejscu niechlubnej listy użytkowników dróg, powodujących wypadki. Od pewnego czasu zdominowali wszelkie możliwe do brawurowej jazdy miejsca. Wspomniana tu aleja nie posiada wydzielonego miejsca wyłącznie dla rowerzystów. Zawładnęli nią całą, nie zwracając uwagi na pieszych. Tych, dla których w pierwszym rzędzie przeznaczone jest to miejsce.

Nie chciał bym być tym, który wykrakał nieszczęście, ale obserwując niejednokrotnie takie jak opisane tu rajdy mam przykre wrażenie, że kiedyś tu do tragedii dojść musi. I aż dziw bierze, że jeszcze do niej nie doszło.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby wydzielenie pasa wyłącznie dla rowerzystów. Ale przede wszystkim powinna się tu pojawiać straż miejska albo patrole policyjnej drogówki. Być może kilka mandatów za szaleńcza jazdę ostudziłoby zapały co poniektórych piratów rowerowych…

Zygmunt Szych

Fot. Artur Gawle

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

2 komentarze

2 Comments

  1. Tomek

    15 października 2017 at 22:55

    może musi, może nie musi, nie ma to jak siać defetyzm… może to, że jeszcze do niczego nie doszło to dowód na to, że nie jest tak wszystko straszne? może wprowadźmy w ogóle pełną separację i jeszcze godziny wyjść na teren… żeby przypadkiem ktoś na kogoś nie wpadł….

  2. Beny

    17 października 2017 at 11:41

    Rowerzysci tez maja prawo jezdzic po drogach do tego przeznaczonych uwazam ze kazdy ma za uszami swoje. Jesli jest to chodnik to bezwzgledna wina rowerzysty nie powinien jezdzic jak szalony.Nie widzialem jakie znaki stoją przed wjazdem na tą droge ale po szerokosci moge tylko wnioskowac ze i rower sie tam zmiesci wiec moze jest to ciag pieszo rowerowy i w tym jest problem, jestem zdecydowanie przeciwny nie wydzielaniu w takich ciagach czesci odpowiedniej dla pieszych i dla rowerzystów kazdy powinien miec swoj okreslony fragment chodnika czy sciezki i nie wchodzic na nie swoja czesc.A ile to świetych krów np na Słonecznej idzie drogą dla rowerów??, kazdy powinien sie trzymac swojego i kropka.Wypuszczenie dziecka samopas nawet na chodniku bylo skrajnie niebezpieczne.

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger