Więcej informacji kategoria W Tarnowie

W sklepach już święta. Który świerk wybrać? Świerk jak świeży, świeży czy świerk natura?

Fot. ilustracyjne pixabay

Podobno do świąt mamy jeszcze ponad 40 dni, ale ludzie zapobiegliwi już teraz mogą pomyśleć o najważniejszym świątecznym zakupie, czyli choince. Właśnie „rzucili” je do niektórych sklepów.

Jest w czym wybierać, bo w sprzedaży są świerki „jak świeże”, świerki „świeże” i świerki „natura.” Podobnie w branży sosenek i jodeł. Mam z tym nielichy problem: czy świerk natura będzie lepszy od świerka świeżego? Bo ten „jak świeży” trochę mnie odstrasza: wygląda na to, ż e może nie być całkowicie świeży. A przecież mam świeżo w pamięci z gastronomii ,zwłaszcza tej w bufetach dworcowych „śledziki nie pierwszej świeżości”.

Ceny drzewek świątecznych urozmaicone. „Jak świeży” tańszy jest od „świeżego”, co zrozumiałe przecież, najdroższy, bo za niemal 600 złotych jest świerk natura.

Że zwiędną, nawet na balkonie trzymane, przez te ponad 40 dni, jakie dzielą nas od świąt? Nie ma obawy! Każdy z nich: świeży, jak świeży i natura są sztuczne i dyskretnie roznoszą wokół zapach chemikaliów… Idealnie pasują zatem do mieszkania, w którym mamy pomalowane na żółto parkiety i ściany wylepione aż po sufit boazerią, też kapiące od lakierów. W takim otoczeniu chemiczny świerk natura pasował będzie jak ulał. Że możemy dostać w święta skórnej wysypki? A co tam, grunt , że mamy choinkę „jak żywą”… Na dodatek igły z niej nie opadną, nie trzeba sprzątać, a do następnych świąt przechowa się drzewko w piwnicy. I znowu będzie jak żywe.

Na sklepowych wystawach wyroiły się jak pszczoły na wiosnę mikołaje . Dziwaczne jakieś, ale za to poprawne politycznie. Próżno by szukać tego prawdziwego, z biskupim pastorałem i w wielkiej trójkątnej mitrze na głowie, z krzyżem pośrodku. Są za to jakieś karły i krasnale, każdy z długą czapą z pomponem i w kusej czerwonej kurteczce. Może idzie o to, żeby nie drażnić delikatnych uczuć religijnych naszych braci muzułmanów prawdziwym świętym Mikołajem?

Na wystawach sklepowych choinki już ubrane w wielokolorowe bombki, z prezentami w pudełeczkach przepasanych wstążeczkami. I kuszący napis: ”choinka za symboliczną złotówkę”. Toż to grosze, wielka okazja! Dopiero przy zakupie okazuje się, że choinka, owszem z 1 zł, ale ta cała reszta na niej to w sumie jakieś czterysta albo i więcej. A „gołej”, bez ozdób nie sprzedadzą, chytrusy jakieś!

Mam wrażenie, przechadzając się między tymi stoiskami, że święta wybuchną lada moment, a nie dopiero za czterdzieści kilka dni. Trzeba się mieć na baczności i na wszelki wypadek kupować to wszystko już teraz, bo a nuż w grudniu będzie już za późno?

Zygmunt Szych

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger