Więcej informacji kategoria Ludzie, opinie, cytaty

Ze Starej szafy. Niezwykłe odkrycie Witusia. Bielawski opowiada, Szych spisuje

Pod koniec lat 70-tych i na początku 80-tych minionego stulecia utarł się zwyczaj, że dziennikarze miejscowi wzywani byli do Wydziału Propagandy Komitetu Wojewódzkiego PZPR na tzw. „wywiadówki”, jak któryś z nich to nazwał. Polegały one na tym, że specjalna osoba, wyznaczona przez sekretarza d.s. propagandy brała nożyczki do rąk i wycinała teksty i notatki, jakie ukazywały się na tzw. kolumnach terenowych Dziennika Polskiego i Gazety Krakowskiej.

Był to ważny z propagandowego punktu widzenia zabieg, bo na kolumnie terenowej, na jednej, ostatniej stronie mieściły się wydarzenia z tarnowskiego i nowosądeckiego. Biada, jeśli tych z nowosądeckiego było więcej. Towarzyszka była z tego powodu bardzo niezadowolona i stroiła fochy. Dyktowała też, o czym należy pisać w przyszłym tygodniu, przy czym owo pisanie nazywała „ukazywaniem”. ”Ukażcie, jak ciężko w te upały pracują ludzie w Azotach, ale ukażcie też, że wody mineralnej im nie brakuje”.

Skąd ja to wiem,  nie-dziennikarz przecież? Ano stąd, że Partia, jak skrótowo nazywano PZPR, wymyśliła, że w imię demokratyzacji życia politycznego, na takie spotkania będą zapraszani także przedstawiciele Stronnictwa Demokratycznego (SD) i Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego (ZSL). Bywało, że mnie właśnie przypadała rola reprezentowania SD na tej hucpie .

Szczególnie ważne, z punktu widzenia Partii, było spotkanie przed 1 maja. Dziennikarze, relacjonując pochód pierwszomajowy, mieli za zadanie „ukazywać” spontaniczność takiego pochodu, radość klasy robotniczej, chłopów i rzemiosła, a nawet „inteligencji pracującej” z tego święta.

Na jednym z takich spotkań pojawił się instruktor i lektor KW PZPR, niejaki Wituś, jak go nazywano, który do Patii przeskoczył z zawodu nauczyciela. On to dokonał ważnego historycznego odkrycia: wygłosił mianowicie krótką pogadankę o tym, że 1 maja ma swoje związki z 3 maja. Czyli komunistyczne, załgane i zawłaszczone przez Partię święto z piękną, demokratyczną tradycją Konstytucji 3 maja.

Nie mogłem tego zostawić i zapytałem Witolda M., owego Witusia, skąd on to wytrzasnął i na jakich opierał się źródłach. Wituś spąsowiał i wił się jak piskorz, ale niczego sensownego nie potrafił wydedukować. Na koniec zaatakował mnie: ”a wy się, towarzyszu, tak nie wymądrzajcie”. Nazwanie mnie towarzyszem było nadużyciem, bo nigdy do PZPR nie należałem, byłem członkiem Stronnictw Demokratycznego. Wypomniałem Witusiowi, że zadanie mu dwóch konkretnych pytań to nie jest wymądrzanie się. I powtórzyłem je raz jeszcze. Wituś nie był jednak skory do kontynuowania swojego wywodu, bąknął jedynie: ”ja mam swoje racje, wy swoje”.

Nijak jednak nie był w stanie wyjaśnić dlaczego, skoro 1 maja ma powiązania z 3 maja, drugiego maja w pośpiechu usuwane są biało-czerwone i czerwone flagi i transparenty…

Reklamy i banery na portalu Tarnów.in - tel. 883 – 787 – 652, kontakt@tarnow.in

Baner

Baner

Kliknij i dodaj komentarz

Zabierz głos w dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wróć do góry
Advertisment ad adsense adlogger